Ekonomiści
alarmują, że Polacy zadłużają się na potęgę. Co jest przyczyną takiego stanu
rzeczy? Na pewno trudna sytuacja gospodarcza ma tutaj duże znaczenie, choć nie
tylko. Dostępność różnego rodzaju kredytów sprawia, że całkiem łatwo można
wyrzec się zdrowego rozsądku na rzecz zakupu wymarzonego produktu. Część osób
lubi żyć ponad stan, a wręcz imponować innym, oczywiście za pożyczone
pieniądze. Takie krótkofalowe myślenie może mieć tragiczne konsekwencje w
postaci pętli kredytowej.
Miliony
osób lubi stwarzać sobie choćby namiastkę luksusu. Kto ponosi za to winę? I czy
w ogóle można mówić o winie? To przecież mechanizm stary jak współczesna
cywilizacja. W realiach gospodarki wolnorynkowej możemy wiele, ale trzeba
również liczyć się z konsekwencjami swoich decyzji. O ile nasze dochody są w
miarę stabilne, niekoniecznie musimy odkładać pieniądze „do skarpety”, żeby
oszczędzić na wymarzony telewizor, komputer czy wyjazd do Egiptu. Każdy może
znaleźć ofertę banków i firm pożyczkowych dostosowaną do swoich potrzeb i
oczekiwań. Oceniając ewentualne ryzyko, trzeba dokładnie zapoznać się z propozycjami,
korzystając z pomocy doradców kredytowych. Można też wygodnie zrobić to z
własnego domu, za pośrednictwem internetu, gdzie nie brakuje pożytecznych
informacji w tym zakresie. Przykładem może być strona http://feningi.pl, na której można znaleźć wiele interesujących
wiadomości z sektora bankowego.
Niegdyś
karta kredytowa była symbolem luksusu i wysokich dochodów. Wraz z rozwojem i
dostępem bankowości na dobre zagościła ona w portfelach Polaków, nie tylko tych
dobrze sytuowanych. Nie da się ukryć, że jest to wygodne narzędzie i… bardzo
niebezpieczne. Około 5 mln osób ma w naszym kraju co najmniej jedną kartę
kredytową. Jednak przerażać może fakt, że wielu ludzi nie bardzo wie, czym różni
się ona od karty płatniczej. Wykorzystanie limitu karty kredytowej, jak sama
nazwa wskazuje, jest już formą kredytu, i to na ogół bardzo niekorzystnie
oprocentowanego. Do tego dochodzą dodatkowe opłaty, takie jak ubezpieczenie
karty albo roczna prowizja za korzystanie z tej usługi. Płatność kartą
kredytową i spłata zadłużenia mogą sprawiać wrażenie, że ciągle obracamy
naszymi pieniędzmi – możemy przecież w kolejnym miesiącu swobodnie wydać to, co
wpłaciliśmy na rachunek karty. W ten sposób regularnie zasilamy… system
bankowy. W końcu kiedyś trzeba będzie spłacić zadłużenie na karcie, oczywiście
z należnymi odsetkami.
Banki wiedzą, że karty kredytowe to dla nich świetny
interes, dlatego chętnie oferują je klientom. Niektóre osoby mają nawet po
kilka, a rekordziści – po kilkanaście kart kredytowych. Warto pamiętać, że
zadłużenie na karcie negatywnie odbije się na ocenie zdolności kredytowej,
jeśli będziemy się starać o tradycyjny kredyt. Przede wszystkim trzeba jednak
mieć na uwadze, że plastikowy pieniądz jest wygodnym, lecz ryzykownym
narzędziem płatności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz