czwartek, 26 czerwca 2014

Magia plastikowego pieniądza

Ekonomiści alarmują, że Polacy zadłużają się na potęgę. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Na pewno trudna sytuacja gospodarcza ma tutaj duże znaczenie, choć nie tylko. Dostępność różnego rodzaju kredytów sprawia, że całkiem łatwo można wyrzec się zdrowego rozsądku na rzecz zakupu wymarzonego produktu. Część osób lubi żyć ponad stan, a wręcz imponować innym, oczywiście za pożyczone pieniądze. Takie krótkofalowe myślenie może mieć tragiczne konsekwencje w postaci pętli kredytowej.

Miliony osób lubi stwarzać sobie choćby namiastkę luksusu. Kto ponosi za to winę? I czy w ogóle można mówić o winie? To przecież mechanizm stary jak współczesna cywilizacja. W realiach gospodarki wolnorynkowej możemy wiele, ale trzeba również liczyć się z konsekwencjami swoich decyzji. O ile nasze dochody są w miarę stabilne, niekoniecznie musimy odkładać pieniądze „do skarpety”, żeby oszczędzić na wymarzony telewizor, komputer czy wyjazd do Egiptu. Każdy może znaleźć ofertę banków i firm pożyczkowych dostosowaną do swoich potrzeb i oczekiwań. Oceniając ewentualne ryzyko, trzeba dokładnie zapoznać się z propozycjami, korzystając z pomocy doradców kredytowych. Można też wygodnie zrobić to z własnego domu, za pośrednictwem internetu, gdzie nie brakuje pożytecznych informacji w tym zakresie. Przykładem może być strona http://feningi.pl, na której można znaleźć wiele interesujących wiadomości z sektora bankowego.
Niegdyś karta kredytowa była symbolem luksusu i wysokich dochodów. Wraz z rozwojem i dostępem bankowości na dobre zagościła ona w portfelach Polaków, nie tylko tych dobrze sytuowanych. Nie da się ukryć, że jest to wygodne narzędzie i… bardzo niebezpieczne. Około 5 mln osób ma w naszym kraju co najmniej jedną kartę kredytową. Jednak przerażać może fakt, że wielu ludzi nie bardzo wie, czym różni się ona od karty płatniczej. Wykorzystanie limitu karty kredytowej, jak sama nazwa wskazuje, jest już formą kredytu, i to na ogół bardzo niekorzystnie oprocentowanego. Do tego dochodzą dodatkowe opłaty, takie jak ubezpieczenie karty albo roczna prowizja za korzystanie z tej usługi. Płatność kartą kredytową i spłata zadłużenia mogą sprawiać wrażenie, że ciągle obracamy naszymi pieniędzmi – możemy przecież w kolejnym miesiącu swobodnie wydać to, co wpłaciliśmy na rachunek karty. W ten sposób regularnie zasilamy… system bankowy. W końcu kiedyś trzeba będzie spłacić zadłużenie na karcie, oczywiście z należnymi odsetkami.
Banki wiedzą, że karty kredytowe to dla nich świetny interes, dlatego chętnie oferują je klientom. Niektóre osoby mają nawet po kilka, a rekordziści – po kilkanaście kart kredytowych. Warto pamiętać, że zadłużenie na karcie negatywnie odbije się na ocenie zdolności kredytowej, jeśli będziemy się starać o tradycyjny kredyt. Przede wszystkim trzeba jednak mieć na uwadze, że plastikowy pieniądz jest wygodnym, lecz ryzykownym narzędziem płatności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz